• Tajemnica Rusałki

    Styczeń 14, 2012 wpisał do Dotychczasowe projekty


    Gra Miejska Tajemnica Rusałki

    Gra odbyła się: 21 Maja 2011

    Wartość nagrody: 2000zł

    Fabuła gry:

    Na jarmarku w niedalekim mieście pojawił się nieznany kupiec. Wszyscy ciekawi byli co też można u niego zakupić, a co sprzedać tajemniczemu gościowi.
    Kupiec jak kupiec, handlował wieloma towarami i głównie skupował wyroby miejscowych rzemieślników.
    Miał jednak także w swoim dobytku garniec gliniany, którego strzegł jak oka w głowie.
    Każdego kto pytał go o jego zawartość, mierzył surowo wzrokiem i albo odprawiał go w krótkich słowach, mówiąc „nie stać Waści na to, więc nie ma po co Wam wiedzieć” albo, jeśli rozmówca odpowiednio bogato wyglądał, szeptem prosił go na bok i pokazywał zawartość…

    W krótkim czasie wieść się rozniosła, i nikt nie wiedział czy prawdziwa, że niespodziewany przybysz chce sprzedać tajemny manuskrypt czarnym atramentem pisany, na którym podobnież droga do skarbu „Tajemnicą Rusałki” zwanego opisana została.
    Na odwrocie podobno nawet mapa określająca drogę nakreślona była, jednak kupiec nikomu tej strony ponoć nie okazywał. Co jeszcze
    ciekawsze – w miarę upływu czasu, gdy nikt jeszcze z tutejszych wielmożów na nabycie tajemniczego zwoju się nie decydował, czekając, aż wysoka cena zostanie przez sprzedawcę choć trochę obniżona – kupiec coraz to cenę podwyższał w osłupienie potencjalnych nabywców wprawiając.
    Tak przynajmniej ludzie prawią o tej dziwnej historii…

    Może to i dobrze się stało, bo nikt koniec końców zawartości garnca nie kupił. Wiadomo też, że ów gość zawitał
    właśnie nad samo jezioro Rusałka, więc może komuś z nas przyjdzie okazja, by zwój ten nabyć i tajemnicę
    skarbu przeogromnego rozwikłać…

    Tylko jak zdobędzie kwotę na wykup pergaminu? To jemu samemu wiedzieć trzeba. Może dukaty w ziemi posadzi, by owoc dały? To chyba nie ta droga… Ale na pewno może do miejscowych rzemieślników na czeladnika się nająć i trochu grosza zarobić pobożną pracą.
    Może też kupiectwa spróbować, wszak nasi rzemieślnicy surowców zawsze potrzebują a i zbytu na swoje wyroby.
    Jakkolwiek by nie było pergamin zdobędą najzaradniejsi, a i zatem najzacniejsi…