• Bitwa o wodę

    Luty 14, 2012 wpisał do Dotychczasowe projekty

    Od kilku dni na terenie Szczecina, nad Odrą obserwowane jest dziwne zwierzę, które niejednokrotnie zerwało już wędkarską żyłkę. Sprawę relacjonuje jeden z pokrzywdzonych wędkarzy pan Witold K. – No więc najpierw myśleliśmy, że to jakiś krokodyl uciekł z ZOO. Sprawnie płynął, dość duży, ni to krokodyl ni to człowiek. No i te ryby podbierał. Ciągle miałem zrywane żyłki. Ale okazało się, że to nie może być krokodyl, bo niedaleko, tam gdzie kanał ściekowy wpada do Odry wylazł na brzeg (chyba żeby kraty ominąć) i hyc do kanału. Normalnie jak człowiek. Już było po zmroku więc dokładnie nie widzieliśmy z kolegami, ale tyle wiemy, że „to” najpierw nam podkradało ryby, a potem wylazło na brzeg.

    Świadectwa są na tyle wiarygodne, że sprawę poważnie potraktowali pracownicy ZWIKu, którzy nadzorują miejskie kanały, a poruszanie się po nich osób postronnych jest całkowicie zabronione!

    O komentarz poprosiliśmy przedstawiciela szczecińskich środowisk naukowych: To niebywałe, ale też i nie niemożliwe. Przyjąć należy dwie wersje; pierwsza, iż możemy mieć do czynienia dużym gadem: krokodyl, gawial, kajman wypuszczonym przez jakiegoś nieodpowiedzialnego kolekcjonera z powodu braku możliwości prowadzenia dalszej hodowli. Prawdopodobnie osobnik był zbyt duży lub zbyt kosztowny w utrzymaniu. Istnieje też prawdopodobieństwo, że osobnik jakiegoś nieznanego gatunku, który zapewne uznał, że stan wód Odry na tyle się poprawił, że może się tu przenieść i utrzymać. Myślę, że mieć to związek z realizacją przez szczeciński Zakład Wodociągów i Kanalizacji projektu „Poprawa jakości wody w Szczecinie”, współfinansowanego z Funduszu Spójności Unii Europejskiej, który jak pamiętamy został już wykonany w ponad 80 procentach.

    krokodyl

    Krokodyl? NIE! WODNIK!

    Mimo usilnych prób tajemniczego zwierzęcia nie udało się złapać policjantom patrolującym linię brzegową. Wprawdzie kilkukrotnie zauważyli zwierzę, ale z dużego dystansu. Nasze poprzednie doniesienia zwabiły nad Odrę wielu poszukiwaczy sensacji.

    Przedziwna postać zaczęła pojawiać się już również w centrum miasta, niedaleko obiektów sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. Wszystko wygląda na to, że to zwierzę było przyczyną krótkich przerw w dostawach wody i uniemożliwiło uruchomienie po zimowej przerwie niektórych szczecińskich fontann! Pogotowie Wodno-Kanalizacyjne jest w stanie podwyższonej gotowości. Każdy, kto jest świadkiem działalności zwierza proszony jest o pilny kontakt!

    Tymczasem pojawiła się koncepcja znanego etnografa prof. Zenona Ikebara: wszystkie relacje wskazują, że stwór ów jest … mitycznym wodnikiem – ogłosił i wywołał ogromną sensację w środowisku! Według profesora, każde wierzenie ludowe nie jest bezpodstawne i najwyraźniej już dawniej obserwowano podobne stworzenia. Możemy więc stać na progu odkrycia wielkiej tajemnicy…

    Połknęłaś / połknąłeś haczyk…? To dobrze! Weź udział w najnowszej grze miejskiej „Bitwa o wodę“*!

    Wszyscy, którzy chcą zmierzyć się z tajemniczym stworzeniem i poznać tajemnicze miejsca Szczecina mogą zgłaszać się do gry za pośrednictwem internetu. W sąsiednim dziale znajdziesz regulamin i kartę zgłoszenia.

    Pomóż ożywić szczecińskie fontanny! Bądź świadkiem odkrycia nowego gatunku! Na najlepszych czeka… nagroda finansowa!

    Organizatorem gry „Bitwa o wodę” są:

    Zakład Wodociągów i Kanalizacji Sp z.o.o. Urząd Miasta Szczecin Federacja Zielonych GAJA

    *Gry miejskie to nowy rodzaj zabawy, łączący elementy happeningów ulicznych, gier komputerowych oraz gier typu RPG. Kilkuosobowe ekipy uczestników rywalizują między sobą na ulicach miasta, wykonując postawione przed nimi zadania w jak najkrótszym czasie. Niezbędne okazują się spryt, umiejętności kojarzenia miejsc i faktów oraz umiejętność pracy zespołowej.